"Gdyby choszczeński dworzec kolejowy mógł opowiadać, to pewnie nie raz zaskoczyłby nas wydarzeniami, które dziś mogłyby być medialnymi sensacjami na skalę Europy i świata – mówią pasjonaci zafascynowani historią kolejnictwa. Na dowód przytaczają fakt, że w 1873 roku na jednej z tutejszych bocznic odpoczywał sobie… słoń. Przynajmniej na razie nie udało się im ustalić ile kosztowała go podróż z Londynu do Wrocławia, ale za to w zachowanych dokumentach znaleźli potwierdzenie, że 25 lat przed opisywanym słoniem, podróż koleją z Choszczna do Szczecina trwała godzinę i 46 minut. Wówczas za przyjemność jazdy w 50-osobowym wagonie trzeba było zapłacić około 10 groszy. – Być może już wkrótce takich historii poznamy więcej – burmistrz ROBERT ADAMCZYK zdradza, że magistrat podjął już działania w kierunku utworzenia izby tradycji kolejowej, która miałaby powstać w budynku obecnego dworca, który gmina przejęła od PKP.- więcej na www.choszczno.pl"
